strona główna


2009-04-03 11:27:38

może by tak jednak pisać?



Chyba już zapomniałem jak się pisze... Ale nic to. Siedzę w pracy, słucham sobie dobrego jazzu (Monk), popijam yerba mate i jako¶ mi wcale przyjemnie na tej planecie. Słońce za oknem, weekend w perspektywie, przyjemnie towarzyski wieczór w planach. Czego chcieć więcej? Knuję też nad tematami do malutkiego cyklu makrofotograficznego, który mógłby ozdobić nasz± wielk± i nadal smutnie pust± ¶cianę w salonie... Boję się, że resztki perfekcjonizmu będ± mi przeszkadzać, ale próbować trzeba.

Przedwczesny kryzys wieku ¶redniego chyba mam za sob±, a trzydzieste urodziny tuż tuż. Zupełnie nie wiem co z nimi zrobić, ale może wystarczy poczekać do ostatniej chwili na jaki¶ spontaniczny pomysł. Pożyjemy - zobaczymy. Obywatelka małżonka porusza ostatnio temat progenitury, a ja jaki¶ ci±gle nieprzekonany.

Hm... chyba tylko wymieniłem tematy, zamiast je poruszyć, ale może powrót do pisania trzeba robić metod± małych kroków. Zobaczymy, co z tego będzie.

P.S.
Dziękuję Aniu za impuls motywacyjny!
skomentuj (2)